8.listopada.18
11:46
~

"Ty nie potrzebujesz i nigdy nie potrzebowałaś być ładniejsza"

Dzięki, Paweł.

wszystko jedno. / (0)


21.października.18
20:54
~
"Pani Karolino, ja coś Pani powiem"
Grand Prix dla Dwóch Wysp
lodówka, której nikt nie miał
lato w październiku
"on jest piekielnie inteligentny"
pierogi i czerwone wino
"między nami od razu kliknęło"
tyle feminizmu
wały nad Wisłą
i te moje usta.
wszystko jedno. / (0)


21.października.18
20:50
~

To był najcudowniejszy czas w moim życiu.
Również dlatego, że miało go wcale już nie być.


wszystko jedno. / (0)


14.października.18
18:31
~

Jestem przerażona.


wszystko jedno. / (0)


14.października.18
16:26
~

Wiedziałam, że nie dam rady, tak po prostu.
Nie potrafię otworzyć się na tę samotność, której przedsmak już odczuwam.
Nie mam do czego wracać, ale nie umiem od tego uciec.
Nie dam sobie rady z oglądaniem, jak mężczyźni odbierają kobiety z dworców.
Nie dam rady znów cofnąć się w to samo miejsce, z którego trzeba zaczynać od nowa.


wszystko jedno. / (0)


14.października.18
16:21
~

Ten nieuzasadniony smutek wymieszany z poczuciem samotności dopadł mnie 9 lat temu w słoneczną niedzielę na toruńskim rynku. I dopadł mnie dziś.

wszystko jedno. / (0)


2.października.18
13:24
~

Mnie już nie ma.




wszystko jedno. / (0)


29.września.18
02:31
~
Po prostu tu przyjdź.
wszystko jedno. / (0)


24.września.18
09:13
~

Mija wrzesień, a ja nie miałam swojego przełomu.

wszystko jedno. / (0)


23.września.18
10:11
~
To idealnie nostalgiczna pogoda na tę nostalgiczną podróż.
wszystko jedno. / (0)


22.września.18
15:58
~
Nigdy nie myślałam, że można mieć tyle motyli w brzuchu. Naprawdę mam ich tak dużo, że aż zbiera mi się na wymioty. Chyba podlatują do gardła.
wszystko jedno. / (0)


22.września.18
13:13
~
Michał to było moje antidotum na niską samoocenę, facet, za którego ja, i każda kobieta na świecie, mogłabym wyjść za mąż choćby jutro. To był dźwięk gitary, jego stremowany lekko głos, smak szampana i imponująca pewność siebie. To byłam ja w poczuciu absolutnego carpe diem.

Krzysztof to było moje antidotum na poczucie pustki i potrzebę flirtu znad kieliszka wina. Facet, którego można było przykładać do krwawiącej rany, żeby przestało boleć. To był głęboki oddech i kamień z serca, przekonanie, ze teraz przede mną już tylko spokój i długo wyczekiwane poczucie bezpieczeństwa. To byłam ja w poczuciu, że znalazłam.

Michał (chyba tak) to był mój kubeł zimnej wody. Facet, który natrafił się zupełnym przypadkiem i otworzył puszkę pandory. To była spontaniczność, świetny taniec, pocałunek w szyję i dzień, od którego wszystko się zmieniło. To byłam ja w poczuciu, że wiele tracę, nie odklejając tego plastra.

Wiktor to moje niedoścignione wyobrażenie o romantycznej nocy, w którą wciąż wierzę. To było realne podniecenie, przeskakująca iskra ekscytacji i "I belong to you". To jestem ja w poczuciu, że wiele musi się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu.

wszystko jedno. / (0)


18.września.18
20:53
~

I had all and then most of you, some and now none of you
take me back to the night we met

wszystko jedno. / (0)


18.września.18
20:26
~

Zrobiłam to, bo chciałam, żeby ktoś mnie szukał.
Chciałam, żeby ktoś mnie znalazł.
Dlatego uciekłam.
Zawsze uciekam.


wszystko jedno. / (0)


18.września.18
09:37
~

Zakochałam się.

Posiedzę tu i poczekam, aż mi przejdzie.



wszystko jedno. / (0)



memk
phx
figa
nes.
suszarka
longplay
świat
tzy
2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007