Nie rozumiem, jak to jest, że kiedy Izabela Trojanowska śpiewa "wszystko, czego dziś chcę' to jest to piosenka dla kobiet przed pięćdziesiątką, znudzonych robieniem codziennie bigosu lub flaków, a kiedy tę samą piosenkę śpiewa Monika Brodka, to nagle jest to o mnie.

Nie rozumiem, czemu bycie tu i teraz, w radości, bez wystawiania sobie negatywnej opinii na świadectwie, bez samokrytyki w ciszy, między salwami radosnego śmiechu, nigdy mi się nie przydarza.

Name:

Komentarze: